Ta strona wykorzystuje pliki cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb osób odwiedzających.
Zmiany ustawień dotyczących plików cookie można dokonać w dowolnej chwili modyfikując ustawienia przeglądarki.
Korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.
Zamknij

Szprewald

Szpreewald 


Zaledwie kilka kilometrów od polsko-niemieckiej granicy znajduje się interesujący teren, wart większego zainteresowania ze strony turystów z Polski. Dotychczas nasi rodacy odwiedzający teren Niemiec, szybko przemykali przez obszar pogranicza aby udać się w kierunku Berlina, Poczdamu czy też Drezna. Tracą owi turyści mało znany a niebywale interesujący i wspaniale zagospodarowany teren delty wstecznej rzeki Szprewy.


Blata
Tak właśnie w języku serbołużyckim nazywa się obszar o rozmiarze ok. 50 x 5 km położony pomiędzy Cottbus (Chosebuz) a Lueben (Ljubnjo). Teren ów jest dawnym obszarem rozlewisk śródlądowych (Delta Wsteczna) Szprewy, które to tereny zostały osuszone aby móc wykorzystać je rolniczo. Dzięki działaniom regulującym stosunki wodne w Lesie Szprewskim (Spreewald) powstał obszar o interesującym krajobrazie, łagodnym klimacie i ciekawych stosunkach narodowościowych. Poza Niemcami tereny te zamieszkują nasi bracia Słowianie.
Serbołużyczanie, bo o nich właśnie mowa, zasiedlili te tereny najprawdopodobniej już w V-VI w , stanowiły owe ludy część grupy Slowian Południowych którzy dotarli na obszar dzisiejszych Niemiec Wschodnich  aż po rzekę Łabę. Słowianie Połabscy zasiedlili we wczesnym średniowieczu wielkie obszary dzisiejszych Niemiec aż po miasta Lipsk, Berlin oraz Rostock. Ostatnie badania Sorapistyczne (jest taka dziedzina nauki) dowodzą, iż na terenie dzisiejszego Szprewaldu spotkały się dwie grupy słowian a mianowicie Słowianie Połabscy ze Słowianami Północnymi zwanymi Wendami. Język oraz mieszanka kulturowa jaka się wytworzyła na terenach Serbołużyc, gdzie słowian raczej byśmy się nie spodziewali, jest magnesem dla znawców słowiańszczyzny ale także atrakcyjna dla laików, którzy zadziwią się dwujęzycznymi nazwami miejscowości, ulic oraz niektórych instytucji.


Kultura
Serbołużyczanie czy też Wendowie, posiadają swoją ciekawą tradycję i obyczaje tak dobrze znane nam, żyjącem na obszarze słowiańszczyzny. Obchody świąt wielkanocnych, karnawału są wyjątkowwą gratką dla poszukiwaczy (żywego wciąż) obyczaju i stroju ludowego. Fot Łużyczanki
Ciekawa jest również kuchnia regionalna, tak bardzo podobna do kuchni niedalekiej przecież Wielkopolski; ziemniaki w mundurkach z twarogiem, polane olejem lnianym to jeden z hitów gastronomicznych tego terenu.


Historia i współczesność rolnictwa Szprewaldu
Równiny obszar nigdy nie był wielką atrakcją, ale Szprewald to w przeszłości wielkie bagniska i podmokłe lasy olchowe –Olzy. Okres wieku XVI-XVII to początki osuszania terenu, powstają pierwsze budowle hydrotechniczne pozwalające na wyrównanie stosunków wodnych terenu. Powstają pierwsze kanały irygacyjne i ... zaczyna się tworzyć wspaniałe (urodzajne gleby) zagłębie rolnicze. Tereny rolnicze są łakomym, ale jakże trudnym w uprawie terenem. Muły powodziowe osadzane przez powodzie przez miliony lat,  to diś urodzajne ziemie gdzie wspaniale udają się warzywa (kapusta, rzepa) ale także len, wykorzystywany nie tylko w miejscowych warsztatach tkackich ale także jako świetna i zdrowa omasta. W wielku XIX Szprewald staje się zagłębiem ogórkowym, które to ogórki marynuje się ( z użyciem miejscowego jabłkowego octu winnego) i dostarcza do pobliskiej aglomeracji berlińskiej. Dziś ogórki są absolutnym hitem tego terenu. Każdy, kto pojawi się musi pokosztować i wywieźć przynajmniej jeden słoik miejscowych ogórków, a gatunków jest niesłychanie wiele od klasycznych ogórków kwaszonych poprzez ogórki marynowane z dodatkiem gorczycy czy też ziół po ekstemalne ogórki z chili czy też chrzanem. Ponadto nas porządku dziennym są marynaty z dyni czy też pattisona.


Krajobraz
Tereny Szprewaldu to niewielkie polerka poprzecinane kanałami irygacyjnymi, brzegi kanałów porastają głównie olchy ale nie brakuje też innych gatunków drzew. Oczywiście kanały irygacyjne (a jest ich prawie 5000km) lączą się w większe, spławne już cieki wodne. Kanały owe, a jest ich tam ponad 500 km, służyły kiedyś jako główne arterie transportowe, którymi na miejscowych płaskodennych łodziach zwanymi KANAMI, trasportowano nie tylko płody rolne, przewożono bydło z pastwiska na pastwisko a nawet urządzono system swoistych wodnych „gimbusów” dowożących młódź szkolną zamieszkałą na całym obszarze do szkół. Tu pozycję ekonomiczną chłopa, nie tak jak w Polsce oceniano po „ilości ogonów” w gospodarstwie ale po ilości Kan w przystani.

Atrakcje
Dziś bezsprzecznie wielką atrakcją tego obszaru jest turystyka wodna, turyści w zależności od zainteresowania a to pływają aktywnie kajakimi czy też bardzo popularnymi canoe. Ale hitem są rejsy na Kanach. Praktycznie w każdej miejscowości znajdują się przystanie czy wręcz porty, skąd co kilkanaście minut wypływają komfortowe łodzie z różnym programem i czasem trwania. Dla osób pragnących jedynie pokosztować Szprewaldu są krótkie, godzinne rejsy, ale dla osób pragnących większej dozy doznań są propozycje nawet kilkugodzinnych rejsów z bogatym programem; turysta może skorzystać z rejsu z degustacją ogórków, aż po kilkugodzinne wyprawy ze zwiedzaniem miejscowych muzeów czy też udziałem np. w warsztatach garncarskich.

Nie tylko na wodzie
Dla miłośników rowerów, przygotowano ponad 500 km ścieżek rowerowych i to ścieżek niebylejakich, utwardzonych, bezpiecznych bo bezkolizyjnych z miejscami gdzie zjeść i pospać nidrogo można. Poza rajem dla „wolnych jeźdźców” są także trasy tematyczne. Przyroda, historia, kultura ale także współczesność to tematy przewodnie tych wspanaiałych wyraw rowerowych. Turyści mają także do swej dyspozycji wiele wypożyczalni rowerów gdzie za niewygórowaną cenę można wynająć bicykl, aby ujrzeć atrakcje tej uroczej ziemi.


Cottbus
czy też po łużycku Chosebus, zwany jest stolicą Dolnych Łużyc, tutaj miożna rozpocząć zwiedzanie tego pięknego zakątka ziemi,  można ujrzeć interesujące zabytki niemieckiego gotyku czy też secesji ale także wspaniałe rezydencje i pełne tajemnic parki jak na przykład Park Branitz -
jedno z najwybitniejszych dzieł grafa von Picklera.

Mieszkańcy Cottbus i Szpreawldu twierdzą: „Bóg dał nam wsaniałą ziemię ale diabeł ukrył pod powierzchnią węgiel brunatny” Tereny kopalń i elektrowni to jedna z licznych atrakcji tego terenu; liczne punkty widokowe dają możliwość ujrzeć „dzień dzisiejszy” tej wspaniałej ziemi.